home artykuły, dziecko, edukacja, poradnik, prawo, z ostatniej chwili Organizacje branżowe ostrzegają: w 2019 wzrosną koszty opieki nad dziećmi

Organizacje branżowe ostrzegają: w 2019 wzrosną koszty opieki nad dziećmi

 

Koszty opieki nad dziećmi będą w przyszłym roku droższe dla niektórych rodzin, ostrzegają organizacje branżowe BOinK, BVOK i Brancheorganisatie Kinderopvang. Wzrost kosztów ma się m.in. wiązać z wymogiem zwiększenia ilości personelu na jedno dziecko.

Jeszcze w czerwcu tego roku rządowa strona Rijksoverheid.nl informowała o obniżeniu kosztów opieki nad dziećmi w 2019 roku. Pisaliśmy o tym tutaj. Zmniejszenie kosztów opieki miało wynikać m.in. ze zwiększenia kwoty dodatków: z tytułu kosztów instytucjonalnej opieki nad dziećmi (kinderopvangtoeslag), zasiłku rodzinnego na wychowanie dziecka (kinderbijslag) oraz samego dodatku na dziecko (kindgebondenbudget). Jednak pod koniec września media obiegła informacja, że organizacje branżowe związane z instytucjami opieki nad dziećmi, takie jak BOinK, BVOK czy Brancheorganisatie Kinderopvang ostrzegają, iż koszty opieki nad dziećmi w ośrodkach opieki dziennej (kinderdagverblijven) nie zmniejszą się, ale wzrosną. Skąd wynika ta rozbieżność? O tym w poniższym artykule.

Surowsze wymagania

W styczniu br. weszła w życie nowa ustawa, dotycząca innowacji i jakości w opiece nad dziećmi, tzw. IKK (Wet Innovatie en Kwaliteit Kinderopvang). Część tej ustawy stanowi, że począwszy od 2019 roku, jeden pracownik placówki opieki nad dziećmi, będzie mógł sprawować pieczę nad mniejszą ilością dzieci, niż dotychczas. Podczas gdy jeszcze w tym roku jeden pracownik może opiekować się czworgiem niemowląt, od przyszłego roku będzie mógł dostać pod opiekę maksymalnie troje. W rezultacie ośrodki opieki dziennej będą zmuszone do zatrudnienia większej ilości pracowników. Rodzi to problemy związane z brakiem wykształconej kadry, ale przede wszystkim – ze zwiększonymi wydatkami w poszczególnych placówkach. A po te ostatnie, ich właściciele zmuszeni będą sięgnąć do kieszeni rodziców.

Gdzie leży problem?

Chodzi o, dość znaczną, różnicę w wynikach badań przeprowadzonych przez Ministerstwo Zdrowia oraz organizację Buitenhek, dotyczących wydatków związanych z dodatkowymi kosztami, wynikającymi z ustawy IKK. A konkretnie, opisywanej wyżej konieczności zatrudnienia nowych opiekunów w stosunku do liczby dzieci poniżej pierwszego roku życia. O ile badanie przeprowadzone na zlecenie ministerstwa (tzw. SEO-onderzoek) zakłada wzrost kosztów placówek opieki dziennej o zaledwie 4,7%, z badania przeprowadzonego przez Buitenhek wynika, że koszty te mogą wzrosnąć aż o 7,3%.

Ponadto oba badania różniły się także pod względem wpływu kosztów na klasę wielkości dostawców. Dla małych placówek wysokość kosztów wzrastała średnio o 8,7% (Buitenhek) i 5,2% (SEO), dla średnich 5,8% (Buitenhek) i 4,1% (SEO), a dla dużych organizacji był to wzrost o 4,7% (Buitenhek) i 4,2% (SEO).

Według raportu SEO 33% wszystkich placówek opiekuńczych i 35% małych nie powinno odczuć wzrostu kosztów. Według badania Buitenhek, było to natomiast zaledwie 6%.

Ministerstwo poleciło SEO przeprowadzenie analizy, mającej dać odpowiedź na pytanie, z czego wynika tak znaczna rozbieżność wyników badań. Na tej podstawie uznano, że różnica w wysokości kosztów wynika (częściowo) z większej próby dzieci, którą wykorzystała w swoim badaniu organizacja Buitenhek. Badanie SEO opierało się bowiem na mniejszej liczbie niemowląt, niż zakłada to średnia krajowa

Analiza wykluczyła natomiast, aby rozbieżności w wynikach badań wynikały z różnicy, dotyczącej czasu przebywania dzieci w placówkach opieki (dwie połowy dnia w przypadku badania przeprowadzonego przez SEO kontra dziesięć części dnia na tydzień w badaniu przeprowadzonym przez Buitenhek).

Trzeba jednak zaznaczyć, że organizacja Buitenhek opierała swoje dane na najnowszych informacjach, pochodzących z holenderskiego Centralnego Biura Statystycznego, co czyni jej badanie bardziej reprezentatywnym.

Dokładna analiza problemu dostępna jest na stronie Buitenhek.

Konsekwencje

Nie ulega wątpliwości, że zwiększenie liczby opiekunów w stosunku do liczby niemowląt powinno przyczynić się do podniesienia jakości opieki. Na podstawie analizy Buitenhek wydaje się jednak, iż rzeczywiste skutki dodatkowego personelu znacznie podniosą wydatki placówek, co w konsekwencji może doprowadzić nie tylko do zmniejszenia jakości, ale wręcz upadku (małych) placówek.

Zmiana prawa uderzy przede wszystkim w placówki, które zajmują się opieką niemowląt. Braki kadrowe mogą prowadzić do tego, że dzieci wciąż będą widziały nowe twarze. Placówki mogą też być zmuszone do zmniejszenia grup, co wydłuży listy oczekiwania na miejsce.

Problemy z zapewnieniem odpowiedniej ilości wykwalifikowanego personelu w konsekwencji doprowadzą do podwyższenia taryfy godzinowej, a to sprawi, że placówki opieki dziennej nad dziećmi staną się mniej przystępne dla wielu osób. Zmiany uderzą przede wszystkim w ludzi, którzy mają mniejsze dochody, w tym w imigrantów spoza Europy Zachodniej. Istnieje ryzyko, że ze względu na wzrost kosztów opieki zatrzymają oni swoje dzieci w domu. Tymczasem to właśnie dla tej grupy korzystanie z takich ośrodków jest bardzo ważne, choćby ze względu na zapobieganie ewentualnym brakom językowym.

Sekretarz stanu ds. socjalnych Tamara van Ark przekonuje, że katastrofy nie będzie. Jej zdaniem, zapowiadane na początku artykułu zmiany dotyczące m.in. dodatków na opiekę nad dziećmi i kwoty, którą rząd przeznaczył na dofinansowanie placówek sprawujących opiekę nad dziećmi, powinny wystarczyć, by zarówno rodzice, jak i organizacje mogły organizacje, jak i rodzice mogli poradzić sobie finansowo w nowej sytuacji. Z założeniem tym nie zgadzają się organizacje branżowe, które zapowiadają dokładne monitorowanie sprawy z udziałem niezależnej komisji ekspertów. Raport z jej prac zapowiadany jest na koniec tego roku.

 

 

Źródła: Kinderopvang Totaal, BOinK, BVOK i Brancheorganisatie Kinderopvang

Foto: Pixabay

 

Komentarze