home artykuły, poradnik, z ostatniej chwili, życie w NL Czy w Holandii można zbierać grzyby?

Czy w Holandii można zbierać grzyby?

 

Jesień za pasem i pewnie zadajesz sobie pytanie: czy w Holandii można zbierać grzyby? W Polsce spacer po lesie zwykle kończy się grzybobraniem. Również w Holandii można zbierać grzyby, ale jest to obwarowane pewnymi zasadami. Jeśli je złamiesz, ryzykujesz wysoką karę.

Zbieranie grzybów to w Holandii coraz bardziej znany, aczkolwiek wciąż mało popularny zwyczaj. Jeśli już Holender wybiera się na grzyby, to raczej po to, żeby je oglądać, a nie zbierać w celu późniejszej konsumpcji. Czy w Holandii można zbierać grzyby? Ogólnie grzybobranie nie jest zakazane, ale jeśli chcesz czerpać przyjemność ze smaku znalezionego borowika i nie obawiać się przy tym finansowej kary – musisz przestrzegać pewnych zasad. Przybliżamy je w poniższym artykule.

Grzybobranie, a… duchy

Jeśli zachodzisz w głowę, jak to możliwe, że zbieranie grzybów jest w Polsce najnormalniejszą rzeczą w świecie, a w Holandii urasta czasem do tabu z nakazami i zakazami, powinieneś cofnąć się w czasie i zajrzeć do kuchni Słowian. Temat ten poruszyli Hanna i Paweł Lisowie, autorzy książki „Kuchnia Słowian, czyli o poszukiwaniu dawnych smaków”. W artykule Magdaleny Głaz „Potrawy pierwszych Słowian (…)” z kwietnia 2018 roku* Paweł Lis, archeolog w Muzeum Nadwiślańskim w Kazimierzu Dolnym, tłumaczy m.in., że Słowianie urozmaicali sobie potrawy zdobyczami z lasu. – Do dzisiaj jemy zupę grzybową. Chodzimy do lasu na jagody i leśne maliny. Ludy germańskie (m.in. Holendrzy, przyp. red.) unikały zbierania w lesie ze względu na wierzenia: traktowały las, jako świat pełen złych duchów. Słowianie, choć las to była strefa sacrum z miejscami kultu i cmentarzyskami, umiejętnie eksploatowali jego zasoby.

Być może jest to odpowiedź na pytanie, dlaczego dla większości Holendrów zbieranie grzybów w lesie nie jest rzeczą oczywistą. Możliwe, że ze względu na opisane w powyższym cytacie wierzenia, tradycja ta nigdy nie zakorzeniła się mocno w germańskiej kuchni.

Zbieranie grzybów nie jest zwyczajem kulturowym w Holandii (i Belgii!), dlatego i tutejsze władze patrzą na to inaczej, niż w innych częściach Europy. Niezrozumienie fenomenu zbierania, może również być przyczyną niekompletnych i różniących się pomiędzy poszczególnymi gminami przepisów. Jednak, jako oficjalny powód wprowadzanych zakazów, podaje się ochronę przyrody.

Na grzyby!

Zbieranie grzybów nie jest w Holandii dozwolone, jeśli odbywa się z naruszeniem innych przepisów prawnych lub łamie zasady dostępu do danego obszaru. Nie wolno więc zbierać grzybów, które rosną poza obszarem wyznaczonych ścieżek spacerowych. Istnieją również gminy, w których zbieranie grzybów jest całkowicie zabronione, na podstawie przepisów komunalnych.

Państwowa Administracja Lasów umożliwia zbiór grzybów, ale tylko pod warunkiem, że odbywa się to na małą skalę, grzyby zbierane są na własny użytek i – co ważne – na własne ryzyko. W jaki sposób określić tą ilość? Państwowa Administracja Lasów proponuje zabrać na grzybobranie opakowanie, w jakich holenderskie supermarkety sprzedają pieczarki (o pojemności około 250 gramów).

Obowiązuje bezwzględny zakaz zbierania grzybów w celach komercyjnych (np. sprzedaży). Co więcej, Państwowa Administracja Lasów może uznać, że przekroczenie opisanej wyżej ilości, to zbieranie masowe i/lub w celach komercyjnych. A to określa jako kradzież, uszkodzenie terenu, a czasem nawet kłusownictwo.

Nie wolno również zbierać wszystkich, rosnących w danym miejscu, grzybów.

Ponadto, Państwowa Administracja Lasów poskreśla, że zbieranie grzybów zawsze odbywa się na własne ryzyko. W końcu nie zawsze łatwo jest odróżnić zwykłe grzyby, od gatunków trujących. Już tylko dlatego Administracja odradza zbieranie.

Jak zbierać?

Jeśli zamierzasz wybrać się na grzybobranie w Holandii, postępuj zgodnie ze wskazówkami Holenderskiego Towarzystwa Mykologicznego. Zaleca ono, by:

  • zbierać tylko te gatunki, które znamy na 100%,
  • podczas zbierania osobno umieszczać gatunki jadalne i niejadalne,
  • zbierać grzyby do koszyczka lub materiałowego woreczka,
  • zbierać tylko młode, zdrowe grzyby – te, które są uszkodzone lub częściowo nadgniłe, lepiej pozostawić na miejscu,
  • zrywać grzyby tuż przy ziemi, nie pozostawiając śladów,
  • nie zrywać bardzo młodych grzybów,
  • pod żadnym pozorem nie zbierać grzybów znajdujących się na tzw. czerwonej liście, tj. grzybów trujących, o rzadkich odmianach oraz zagrożonych gatunkach,
  • nie zbierać więcej grzybów, niż jednorazowo można zabrać z lasu.

Gdzie zbierać?

Zasadą numer jeden jest oczywiście zbieranie grzybów wyłącznie w miejscach, w których jest to dozwolone. O zezwoleniu bądź zakazie zbierania grzybów i innych owoców leśnych, informują także gminne zapisy, zebrane w Ogólnym Rozporządzeniu Lokalnym. Jeżeli w danej gminie nie ma zakazu zbierania grzybów, przyjmuje się, że można je zbierać, chyba, że zarządca terenu (np. Państwowa Administracja Lasów), zdecyduje inaczej. Właściwe, informujące o tym oznaczenia znajdują się przy danych obszarach lasów i nie zastosowanie się do nich, będzie traktowane, jako kradzież.

Coraz częściej także tworzy się w różnych miejscach Holandii specjalne strefy leśne, w których można zbierać grzyby i inne dary natury. Przeważnie umieszczane są one przy obszarach rekreacyjnych. Przegląd takich miejsc znajduje się tutaj. W wyszukiwarce wystarczy wpisać nazwę miejsca, które nas interesuje i wyznaczyć promień wyszukiwania.

Kary

Według danych Państwowej Administracji Lasów, każdego roku leśnicy wypisują dziesiątki mandatów za nielegalne zbieranie w lesie grzybów. Jednak Prokuratura nie zachowuje danych na temat kar dla osób nielegalnie wynoszących leśne zasoby.

Niejasna jest także wysokość ewentualnej kary. Wiadomo jedynie, że zgodnie z obowiązującym prawem każdy, kto zrywa owoce leśne (grzyby, ale też jeżyny, maliny, itp.), może być formalnie uznanym za winnego kłusownictwa. A to przestępstwo, za które w Holandii mogą być przydzielane kary finansowe, sięgające nawet 4.100 euro lub pozbawienia wolności do jednego miesiąca! Dodatkowo, jeśli zostaniesz przyłapany poza oficjalnie wyznaczoną ścieżką, możesz liczyć się z karą w wysokości 45 euro.

W praktyce jednak, leśniczy nie zawsze są tak surowi i zdarza się, że na winę nielegalnych zbieraczy patrzą przez palce. Panuje niepisana zasada, że dopóki owoce leśne zbierane były na własny użytek, przy ich zbiorze nie złamano innych przepisów, a ich ilość nie przekracza opisywanego wyżej opakowania pieczarek, winny dostaje jedynie ustne upomnienie. Z drugiej strony w mediach nie brakuje również informacji, z których wynika, że osoby wynoszące całe reklamówki grzybów, zostały ukarane grzywną w wysokości kilkuset euro. Możliwe więc, że wystarczy stosować się do panujących na danym obszarze zasad i… zachować umiar.

 

 

Źródła: Staatsbosbeheer, IVN Natuureducatie, KNNV

Foto: Pixabay

*W artykule wykorzystano fragment artykułu Magdaleny Głaz „Potrawy pierwszych Słowian: nie solili, nie jedli mięsa, nie znali smaku cukru”, opublikowanego w magazynie Wysokie Obcasy w dniu 7 kwietnia 2018 roku. Cały artykuł do przeczytania tutaj

 

Komentarze