home dziecko, poradnik, w mediach Rodzicu, nie krzycz!

Rodzicu, nie krzycz!

Zapewne nie tak sobie to wyobrażałeś. W idealnym świecie marzeń dziecko miało się słuchać, a ty miałeś nie powielać utartych schematów i zachowywać spokój. Tymczasem po raz setny powtarzana prośba odbija się od twojego dziecka jak echo, a ty wybuchasz i znowu na nie krzyczysz. A potem gryzą cię wyrzuty sumienia, bo przecież nie tak miało być. Mamy dla ciebie dobrą wiadomość – możesz to zmienić.

Oczywiście nie jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Przygotuj się na wielogodzinne tłumaczenia i uzbrój w cierpliwość. Przede wszystkim jednak musisz zrozumieć, jak ogromny wpływ na życie twojego dziecka ma podnoszenie głosu.

Dlaczego nie krzyk?

Chociaż wydaje nam się, że krzyczenie to jedyny sposób, by zdobyć uwagę dziecka, w rzeczywistości odnosimy skutek odwrotny do zamierzonego. Kiedy krzyk stanie się normą, dziecko zostanie poddane wielu negatywnym czynnikom. Najpierw zacznie reagować dopiero wtedy, kiedy zaczynamy podnosić głos. Ostatecznie jednak tak przywyknie do twojego krzyku, że w ogóle przestanie zwracać na ciebie uwagę. Zamiast nauczyć dziecko pożądanej reakcji, nauczysz go, że krzyk to normalne zachowanie, które będzie wykorzystywać potem przez całe życie w relacjach z innymi. Może także być bardziej podatne na presję.

Jednak dużo gorsze są emocjonalne konsekwencje krzyku. Zapewne każdy z nas jest w stanie przypomnieć sobie sytuację, w której ktoś na nas nakrzyczał. Nie są to miłe wspomnienia, wywołują negatywne emocje. Pojawia się strach i upokorzenie, które sprawiają, że gubimy sens wypowiedzi. Tak silne emocje blokują naukę prawidłowej reakcji. Poszkodowane są tu obie strony: rodzic, któremu trudno jest wyjść z pułapki krzyku i dziecko, które zamiast darzyć cię szacunkiem i naturalną potrzebą bliskości, czuje do ciebie podszyty strachem respekt. A w konsekwencji, coraz bardziej się od ciebie oddala.

Jak poradzić sobie z krzykiem?

Przede wszystkim musisz nauczyć się panować nad swoimi własnymi emocjami. Dzieci doskonale je wyczuwają i przejmują twoją złość. Dlatego ucz się kontrolowania emocji wspólnie z dzieckiem. Porozmawiaj z nim i obiecajcie sobie, że od tej pory będziecie rozmawiać ze sobą tylko spokojnym głosem. Zamiast krzyczeć, postaraj się głośno powiedzieć co czujesz w danej sytuacji. Unikaj też piętrzenia się problemów: mów o nich w chwili, w której się pojawiają. I nie czekaj, aż wybuchniesz.

W procesie wspólnego uczenia się życia bez krzyku pamiętaj, że twoje dziecko jest… dzieckiem. Z natury ciekawskie, na pewno będzie próbowało na tobie eksperymentować, sprawdzać, na co może sobie pozwolić, gdzie leżą granice twojej tolerancji i wytrzymałości. I chociaż chcesz reagować zdecydowanie i daleko ci do śmiechu, dziecko może bawić się twoimi reakcjami. Mimo wszystko zachowaj spokój i nie daj się wyprowadzić z równowagi. Za to konsekwentnie tłumacz, dlaczego pewnych rzeczy nie wolno robić, pokazuj czego oczekujesz i objaśniaj, dlaczego.

Daj także poczuć dziecku, że je rozumiesz. Zapytaj, co wywołało u niego daną emocję i dlaczego. Okazuj empatię, gdy mówi ci o swoich uczuciach, bo jeśli będzie umiało je zaakceptować, nauczy się także radzić sobie z nimi. A to pozwoli mu na kontrolę własnych zachowań, a tobie na nauczenie go pożądanych reakcji.

Pracuj nad sobą

Praca nad relacjami wolnymi od krzyku, to praca wspólna. Nie tylko dziecko musisz nauczyć kontrolowania własnych emocji. To przede wszystkim ty musisz zapanować nad swoimi. Dlatego kiedy poczujesz, że wzbiera w tobie złość i zaraz wybuchniesz, postaraj się opanować. Weź głęboki oddech, wyjdź na chwilę z pokoju, pozwól sobie nawet na łzy. Zastanów się, dlaczego towarzyszą ci takie uczucia? W wielu przypadkach jest to rozczarowanie, złość, a nawet strach. Ta chwila powinna wystarczyć, by zapanować nad negatywnymi emocjami.

Jeśli nie wytrzymasz i zaczniesz krzyczeć, mimo wszystko postaraj się uspokoić. Nawet, jeśli masz nagle urwać w pół zdania. Weź głęboki oddech, wytłumacz dziecku dlaczego podniosłeś głos. A potem po prostu przytul swoje dziecko, dzięki temu oboje poczujecie się lepiej. I nie zapomnij go przeprosić.

Chociaż na początku opanowanie krzyku będzie trudne, nie poddawaj się. Jeśli będziesz konsekwentny w działaniach, z każdym dniem twój krzyk będzie zmieniał się w spokojną, rzeczową rozmowę. W niedługim czasie przekonasz się, że twoje dziecko coraz lepiej cię słucha i coraz chętniej z tobą współpracuje. A gdy będziesz mieć pewność, że działania dziecka wynikają z szacunku, a nie strachu przed tobą, także i twoje samopoczucie się polepszy.

Powodzenia!

 

Komentarze